niedziela, 15 grudnia 2013

Restauracja Nepalska na Grochowie

Jeszcze nie tak dawno mieścił się tu średniej klasy salon kosmetyczny. Dobrze, że go już nie ma, bo dzięki temu na kulinarnej mapie Warszawy pojawiła się ciekawa restauracja - Parivar - http://www.parivar.pl/

Do tej pory, aby zjeść dobre indyjskie, tajskie lub właśnie nepalskie jedzenie trzeba było wypuścić się do centrum. Tam takich restauracji jest sporo. Mam też swoje ulubione, ale o tym innym razem.

Z zewnątrz restauracja wygląda trochę kiczowato. Tuja przed wejściem, różowa elewacja... jednak wnętrze jest bardzo przytulne, nie nachalne i bynajmniej nie kiczowate. Restauracja jest niewielka i o godz. 14 w weekend byliśmy tu jedynymi gośćmi, co wzbudziło moje podejrzenie. postanowiłam jednak zaryzykować i spróbować, co za jedzenie tu podają. I dobrze zrobiłam :)

Menu kusi różnymi daniami o obco brzmiących nazwach. Mamy dania z kurczaka, owoców morza czy wieprzowiny. Jest też cała strona dań wegetariańskich, co mnie bardzo ucieszyło. Zamówiłam nawaratan korma - mieszane warzywa z indyjskim serem w łagodnym sosie. Danie na gorącym półmisku - garlic chili paneer, które zamówił mój K. wyglądało bardziej efektownie. Jednak mojemu nic nie brakowało.

Spodziewałam się czegoś troszkę innego, potrawa była za słodka, co nie było napisane w karcie. Łagodny sos okazał się orzechowym, na co nie miałam zbytniej ochoty. Jednak nie mogę powiedzieć, że nie było smaczne. Mój K. zjadł jednak swój półmisek z wielkim apetytem i potem na czole ;) (danie było na jego życzenie bardzo ostre).

Brzuch mnie nie bolał, czułam się dobrze i po dobrym jedzonku na piechotę wróciliśmy do domu.

Jestem pewna, że jeszcze kiedyś tam wrócimy! Spróbuję czegoś innego, na pewno nie słodkiego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz